Wraz z końcem września zakończyły się obchody 25-lecia ustawy o dostępie do informacji publicznej. Jak zauważają eksperci, ustawa ta pełni rolę podobną do monitoringu – nie eliminuje wszystkich nadużyć, ale może je utrudniać i zniechęcać do nich.
Daniel Długosz z Nowej Gazety Trzebnickiej, dziennikarz z 30-letnim doświadczeniem, podjął się analizy funkcjonowania tych przepisów. W swoim tekście zastanawia się, czy po ćwierćwieczu obowiązywania ustawa nie wymaga doprecyzowania.
Dyskusja na temat ewentualnych zmian w przepisach o dostępie do informacji publicznej jest istotna dla przejrzystości życia publicznego. Ustawa z 6 września 2001 roku była jednym z fundamentów budowy społeczeństwa obywatelskiego w Polsce. Dziś, po 25 latach, pojawiają się pytania o jej skuteczność w erze cyfrowej i nowych wyzwań.
Organizacje takie jak Sieć Obywatelska Watchdog Polska od lat monitorują stosowanie ustawy i wspierają obywateli w egzekwowaniu prawa do informacji. Ich zdaniem, bez sprawnego dostępu do informacji publicznej nie ma mowy o realnej kontroli władzy.
Zachęcamy do lektury artykułu Daniela Długosza oraz do refleksji nad tym, jak po 25 latach można usprawnić mechanizmy dostępu do informacji publicznej.
Źródło: Gmina Żurawica-Wspólnota Samorządowa
Fot. facebook.com

