W czwartym domowym spotkaniu tego sezonu piłkarze GKS Viking Orły odnieśli efektowne zwycięstwo 5:0 nad LKS Ujkowice. Mecz rozegrany w niedzielę był rewanżem za wcześniejszą porażkę, którą podopieczni trenera Orłów zdołali wymazać z pamięci kibiców.
Błyskawiczne otwarcie i hat-trick Pempusia
Już w 4. minucie Patryk Pempuś wykorzystał błąd obrońców gości, wychodząc sam na sam z bramkarzem i dając gospodarzom prowadzenie. Mimo wczesnego gola, Ujkowice przez dłuższy czas dobrze się broniły, nie pozwalając na kolejne trafienia. Dopiero w 25. minucie Miłosz Woźniak, świeżo po powrocie z wypożyczenia, podwyższył wynik, wykorzystując niepewne wyjście młodego bramkarza przy dośrodkowaniu Bartosza Przytuły.
Cztery minuty później sędzia podyktował rzut karny za faul na zawodniku Orłów w polu karnym. Jedenastkę pewnie wykorzystał Pempuś, a dziesięć minut później skompletował hat-tricka po asyście Patryka Pelca. Do przerwy było 4:0.
Spadek tempa i debiut Jawora
Po zmianie stron intensywność gry nieco spadła, a goście zaczęli częściej gościć pod bramką rywala, choć nie udało im się zdobyć honorowego gola. Orły postawiły kropkę nad i w 76. minucie – Kacper Gierałt wykorzystał podanie Adriana Bajwoluka i ustalił wynik na 5:0.
W drugiej połowie obaj trenerzy przeprowadzili łącznie 14 zmian (8 w Ujkowicach, 6 w Orłach), dając szansę rezerwowym. Kibice zgromadzeni na stadionie mogli również zobaczyć ponowny debiut Patryka Jawora, który po latach przerwy pojawił się na boisku w ostatnich dziesięciu minutach, zastępując Patryka Pelca.
Umocnienie w czołówce
Dzięki temu zwycięstwu GKS Viking Orły umacniają się w górnej części tabeli. Kolejne spotkanie podopieczni trenera rozegrają na wyjeździe, a kibice liczą na kontynuację dobrej passy.
Źródło: GKS Viking Orły
Fot. facebook.com

