W przededniu Dnia Wszystkich Świętych pracownicy Lasów Państwowych odwiedzają miejsca pamięci, które na co dzień skrywają się w leśnych ostępach. Wśród nich są dawne cmentarze, ruiny cerkwi, zapomniane mogiły, a także miejsca nierozerwalnie związane z tragiczną historią ludzi, których życie było splecione z lasem.
Symboliczna gałązka jodły
W tych szczególnych miejscach leśnicy składają symboliczną gałązkę jodły – gest pamięci, zadumy i szacunku dla tych, którzy żyli tu przed nami. Jak podkreślają, nie zawsze znane są imiona osób, których ślady odnajdują w leśnych ostępach, ani ich losy. Wiadomo jednak, że byli częścią tej ziemi i jej historii.
Historia, o której nie wolno zapomnieć
Jednym z takich miejsc jest teren dawnej leśniczówki, spalonej podczas tragicznych wydarzeń, w których z rąk band UPA zginął leśniczy. Dziś pozostała jedynie historia, o której nie chcemy zapomnieć.
„Czasem wystarczy gałązka jodły, chwila zadumy i szacunek dla tych, którzy byli tu przed nami” – czytamy we wpisie Nadleśnictwa Krasiczyn, które przypomina o tych wartościach.
Leśnicy podkreślają, że pamięć o przeszłości jest ważnym elementem ich pracy i tożsamości. Warto dodać, że podobne działania podejmują nadleśnictwa w całej Polsce, otaczając opieką miejsca pamięci narodowej, mogiły partyzanckie i cmentarze ewangelickie czy prawosławne, które często znajdują się na terenach leśnych. Dzięki ich staraniom historia nie odchodzi w zapomnienie.










